STATUS MIESZKANIOWY? NIEDOMIESZKUJĘ.

Muszę dać się trochę poznać. Muszę dać trochę poznać mój dom.

Jest to dom w typie domów” dochodzących”. Dwojako można to rozumieć. Od 12 lat stoi i czeka na lepsze czasy, i tak dochodzi. Na najmniejszym gazie. Pyrkocze. A i ja dochodzę do niego. Bywam na miejscu , jak partia da, raz w tygodniu. Jak nie da to nie bywam i miesiąc.

Dom znajduje się 100 km od Warszawy, ja znajduję się ( i wciąż się odnajduję) w Warszawie i tak umawiamy się na rzadkie randki. Ale jak już się spotkamy to zazwyczaj są z tego dzieci. Ale nie myślcie, że po pierwszej randce… Żadne z nas nie jest łatwe. Jak się długo nie widzimy to ja choruję. Natrętne myśli o domu,  pozwoliły szybko zdiagnozować schorzenie – „home syndrome”- nieuleczalne.  W tym miłosno- chorobowym układzie, między mną a domem są jeszcze dwa ogniwa. Ernest- współtwórca i cichy wielbiciel i Kocica- czasami mam wrażenie, że prezes….  wszystkiego.

Będziemy się tu uzewnętrzniać. Tworzyć barwną telenowelę o zabarwieniu lekko architektonicznym.

7

stopka

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s