NA SUROWO

 

1234568

Biało, jasno. Lubię tak. I tak mogłoby zostać. Z drugiej strony zaraz czułabym, że pusto, że zimno. Mam niepohamowaną potrzebę uzupełniania niezagospodarowanych przestrzeni historią, formą, klimatem, energią przedmiotu. Uwieczniam zatem ten surowy etap przejściowy. Zaraz będzie ciaśniej. I dobrze.

1097

Stare drzwi pochodzą z przedwojennego domu Prababci Ani. Przechodzą delikatny lifting. Nie chcę im zabierać zbyt dużo. Nie zrywam kilkunastu warstw farby olejnej, nakładanej przez kolejne pokolenia. Dodaję swoją warstwę i mam nadzieję, że w przyszłości nikt jej nie zerwie. Reszta drzwi drewnianych w domu, mimo że są nowe,  dostają mosiężne, stare klamki z wysokim szyldem i olejny look. Niech szlachetnieją.

Bakelitowe pstryczki i gniazda zbierane okazjonalnie znajdą się w widocznych miejscach w domu. Dla elektroniki mam standardowe, bezpieczne gniazda, które schowam w zabudowach meblowych aby nie odejmowały uroku staremu osprzętowi elektrycznemu.

A geoda? Kocham kamienie. Żyją ze mną w zgodzie.

stopka

Advertisements

8 thoughts on “NA SUROWO

    • HOME SYNDROME

      Chomikuję w strychowych czeluściach relikty minionych czasów- czekają na odświeżenie. Myślę , że razem z drzwiami stworzą pewną całość i wpiszą się w eklektyczny klimat domu. Pozdrawiam Cię ciepło 🙂

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s