ASPARAGUS SETACEUS

 

W ogrodzie botanicznym zachowuję się jak 24 osobowa wycieczka z Japonii. Każdy z moich wewnętrznych Azjatów ma 8 rąk i w każdej aparat telefon i tablet. Nie odrywam oka od wizjera nawet na moment. Nie patrzę na boki ale czuję, że ludzie dookoła delektują się atmosferą, zapachem, szumem roślin. Nie patrzę. Jedyne co widzę to kadry. Nie ma korzeni, nie ma korony, ani jednej łodygi. Tylko tekstury, formy zamknięte w kwadraty. Na ślepo przekraczam progi kolejnych szklarni i oranżerii. E. szarpie mnie od czasu do czasu za rękaw w celu uniknięcia zderzenia z rzeczywistością. Widzę fraktale, zwierzęce skóry, rybie łuski, perskie dywany, obce planety, mapy topograficzne i tropikalne lasy. Na wyjściu odrywam oko od aparatu, odwracam się i wszystko znika. Nie ma fraktali, łusek. Dywanów nie ma, nawet ze sztucznej wełny. Jest ogród botaniczny i podobno był tam przez cały czas…

Ja nie wierzę.

stopka

Reklamy

5 thoughts on “ASPARAGUS SETACEUS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s